2018

„Pożegnalne przyjęcie” Anna Fredriksson

Kiedy bierzemy ślub urządzamy wesele. Kiedy zachodzimy w ciążę bawimy się na baby shower. Kiedy rodzi się dziecko urządzamy chrzciny, a kiedy ktoś umiera organizujemy stypę.

Dlaczego więc nie urządzamy imprezy kiedy się rozwodzimy? To samo pytanie zadali sobie Rebecca i Jacob – bohaterowie powieści Anny Fredriksson. I postanowili urządzić pożegnalne przyjęcie z okazji swojego rozwodu.

Rebecca i Jacob po wielu latach małżeństwa postanowili się rozstać. Podjęli wspólną i zgodną decyzję o rozwodzie. Doszli do wniosku, że żyją jak kumple, przyjaciele,a nie jak małżeństwo. Postanawiają zwrócić sobie wolność w nadziei, że oddzielnie będą szczęśliwsi niż byli razem.

Dla nich ta decyzja jest prosta, przemyślana i naturalna. Postanawiają więc podzielić się nią z przyjaciółmi na corocznym wspólnym grzybobraniu. Przyjacielską wycieczkę chcą zmienić w przyjęcie pożegnalne. Nie spodziewają się jednak, że przyjaciele nie podzielą ich entuzjazmu, nie zrozumieją i nie będą potrafili przejść nad ich decyzją do porządku dziennego, jak oni sami. Rebecca i Jacob chcą wspólny weekend przeznaczyć na zamknięcie pewnego etapu w ich życiu, jednak ich przyjaciele nie mogą pojąć jak można świętować rozwód.

Atmosfera psuje się po ogłoszeniu nowiny i z miłego corocznego weekendu na wsi robi się katastrofa. Rebecca próbuje przekonać wszystkich, że przecież nadal mogą spotykać się w tym samym gronie, wspólnie świętować i spędzać razem weekendy na wsi, ale nikt nie podziela jej entuzjazmu.

Wbrew temu jak pozytywnie do rozwodu podeszła Rebecca jej życie po nim wcale nie jest tak kolorowe jak założyła że będzie. Czuje się samotna i przytłoczona obowiązkami zawodowymi. Zdaje sobie sprawę, że brakuje jej osoby z którą mogłaby się dzielić troskami i radościami dnia codziennego. Założona przez nią firma i jej sukcesy wcale nie cieszą jej tak jak przypuszczała, bo nie ma z kim dzielić tej radości.

Natomiast Jacob szybko poznał kobietę, z którą chce ułożyć sobie życie na nowo. Rebecca jest zdumiona jak wiele zmian jej były mąż wprowadza do swego nowego życia, ale przecież nic już jej do tego.

Najgorsze jednak jest to, że mimo założenia, że po rozwodzie wszystko będzie jak dawniej, w zasadzie wszystko się zmieniło. A najbardziej zmieniły się relacje Rebecci z przyjaciółmi co jest dla niej największym zaskoczeniem i zmartwieniem, chociaż stara się nie dać tego po sobie poznać. Okazuje się, że jako jedyna singielka w grupie małżeństw nie jest już zapraszana na imprezy, kolacje i wspólne wyjazdy.

Jak się okazuje rozwód to nie tylko rozstanie z mężem, ale zamknięcie czy zakończenie wielu innych etapów i relacji w życiu Rebecci.

Czy kobiecie łatwo będzie się pogodzić z tym jak teraz wygląda jej życie? Czy to życie polubi?

Czy odbuduje relacje z dawnymi przyjaciółmi, czy może znajdzie sobie nową paczkę przyjaciół?

I co najważniejsze – czy jej życie uczuciowe wskoczy na właściwe tory, czy kobieta pozna kogoś gotowego na coś więcej niż jednorazowe przygody? I czy znajdzie na to wszystko czas podczas rozkręcania własnej firmy?

Przeczytajcie „Pożegnalne przyjęcie” jeśli chcecie sprawdzić jak potoczą się losy Rebecci.

Ta książka pokazuje nam świat dojrzałych ludzi, którzy zamiast wspólnie starzeć się na kanapie zaczynają całkiem nowe życie i każde z nich postanawia iść w inną stronę.

To książka o trudnych relacjach międzyludzkich, o wyborach i o odnajdywaniu samego siebie na nowo, po tym kiedy się własne ja zgubiło nie wiedząc nawet kiedy i gdzie.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

14 komentarze o recenzji “„Pożegnalne przyjęcie” Anna Fredriksson”

  1. Trafiasz w gusta wielu…tym razem w mój ?
    Zamykanie pewnych rozdziałów to nie tylko rezygnacja z czegoś, to również weryfikacja ogólna – życia, przyjaciół, otoczenia, wszystkich starych oraz nowych wyborów. ?

  2. Temat na szczęście mi nieznany i oby taki pozostał ? ale książkę chętnie przeczytam i pomyślę co by było gdyby…. ?

  3. Ojej… Temat trydny i mam nadzieję że MY nie wpadniemy na taki pomysł…
    Ale recenzja przyciąga – sięgnę po nią choćby dlatego, by pokibicować dla Rebecci i sprawdzić czy znalazła tą swoją połówkę, na którą również zasługuje. Nikt nie powinien być sam. ?

  4. Biedna ta Rebecca, nie miała prawdziwych przyjaciół. Prawdziwy, dobry przyjaciel to jak dobry mąż, który jest z Tobą na dobre i na złe, który przytuli, ochroni, wysłucha, doradzi i nigdy nie zostawi samej z problemami. Na pewno przeczytam, bo jestem ciekawa jak bohaterka sobie poradziła.

    1. To starszne kiedy okazuje że przyjaciele odwracają się od Ciebie wtedy kiedy ich najbardziej potrzebujesz. Przeczytaj koniecznie i sprawdź jak w tej sytuacji poradziła sobie bohaterka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.