2018

„Emigrantka” Agaty Bizuk – recenzja patronacka

Marzyliście kiedyś o tym, aby spakować walizki, wyjechać za granicę i tam ułożyć sobie życie od nowa? Żeby w obcym świecie budować od początku cały swój świat, z nadzieją, że będzie to lepszy świat? Ja nie miałam nigdy takich myśli. Mimo że nie do końca kocham nasz kraj i chciałabym, aby kilka rzeczy wyglądało w nim inaczej, to jednak przywiązanie do Podlasia i rodziny trzyma mnie tu mocno i chyba tak już zostanie.

Zupełnie inne podejście do tego tematu mieli Tosia i Kostek – bohaterowie książki Emigrantka Agaty Bizuk. W tej słodko-gorzkiej opowieści poznacie losy młodych ludzi, których sytuacja w kraju poniekąd zmusza do wyjazdu i szukania swojej drogi w innym miejscu, niż to, w którym się urodzili.

I wcale nie dziwi ich decyzja o wyjeździe – oboje młodzi, zdrowi, dopiero co skończyli studia. Głowy mają pełne marzeń i ideałów, więc tym bardziej zderzenie z szarą rzeczywistością boli.

Okazuje się, że nie czekają na nich kariery, wymarzona praca, świetne stanowiska i wypłaty, które pozwolą na spełnianie marzeń. Jedyne co ma im do zaoferowania miasteczko, w którym mieszkają, to praca na kasie w supermarkecie. Nie takiego życia chcieli, nie o takim marzyli. To wszystko jest dużo poniżej ich oczekiwań, nie mówiąc o marzeniach.

Stąd też trudna i ryzykowna decyzja o wyjeździe. Postanawiają spróbować szczęścia i życia na zielonych wsypach. Z opowieści wynika, że jest to kraina miodem płynąca, więc dlaczego mieliby nie spróbować? I tak oto zaczynają pakowanie i urządzanie życia z dala od domu, mimo wyraźnych i głośnych sprzeciwów rodziców. Ale cóż oni mają począć, skoro w Polsce nawet nie stać ich na wynajęcie wspólnego mieszkania. Przecież są dorośli, a ciągle muszą spotykać się na mieście i chodzić na randki zamiast żyć ze sobą na co dzień. Więc wyjeżdżają, pełni nadziei na cudowne, w końcu wspólne życie. Na miejscu jednak nic nie okazało się takie, na jakie się zapowiadało..

Doprawdy nie wiem, co nam strzeliło do głowy. W jednej chwili podjęliśmy decyzję, by ot tak zostawić wszystko i z jedną walizką wyruszyć w świat. Wtedy wydawało mi się to takie romantyczne, ale kiedy teraz pomyślę o tym wszystkim, ciarki przechodzą mi po plecach. Gdybym wiedziała, co mnie tu czeka, nie jestem pewna, czy jeszcze raz postąpiłabym tak samo.”

Stało się. Wylądowali w Dublinie i chcąc nie chcąc nie mieli odwrotu. Musieli wypić piwo, którego sami sobie nawarzyli i zacząć żyć na emigracji, mimo że nie mieli pojęcia jak się za to zabrać. I niby mogli wrócić do Polski, do domu, ale duma im na to nie pozwalała.

Pokój, w którym zamieszkali okazał się zatęchłą klitką, a ludzie, z którymi dzielili dom, niezbyt miłymi współlokatorami. Praca, którą ponoć można było dostać od ręki, wcale nie leżała na ulicy i do końca nie wiadomo było jak się zabrać za jej szukanie. A pieniądze przywiezione z Polski topniały w zastraszającym tempie… I nawet gdyby chcieli wrócić w tej samej chwili kiedy tylko wyszli z samolotu, to nie mieli za co kupić biletów powrotnych!

Więc zostali. I krok po kroku zaczęli budować swoje życie na emigracji.

Jak im się to udało? To musicie sprawdzić sami.

Życie Tośki i Kuby pełne jest emocji, zawiłych relacji rodzinnych, smutnych wydarzeń, ale też tych dobrych, które nadają sens ich życiu. Gdy pewnego dnia w ich życiu pojawia się ktoś trzeci, życie odmienia się zupełnie, a nowa sytuacja jeszcze bardziej ich do siebie zbliża. I mimo że emigracja nie jest lekka, że życie z dala od swojego kraju, rodziny, znajomych z młodych lat, to daje też niejako wolność.

Myślę, że każdy, kto planuje emigrację, powinien sięgnąć po tę książkę, Jest ona o tyle wiarygodna, że sama autorka od lat mieszka za granicą więc emocje i uczucia bohaterów są bardzo prawdziwe, co czyni książkę bardzo realną.

Agata Bizuk na kartki papieru przelała wiele uczuć, skrajnych emocji, niepewności i strachu o to, jak będzie wyglądało jutro. I myślę, że tak właśnie wygląda emigracja, która niby jest lepszą i lżejszą drogą, ale zarazem bardzo ciężką.

Książkę czyta się szybko, lekko, fabuła bardzo wciąga, właśnie ze względu na to, że jest napisana w sposób bardzo przekonywający. Nie ma tu przerysowania bohaterów czy emocji, wszystko jest bardzo prawdziwe i to właśnie czyni tę książkę świetną lekturą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.